– Bardzo się cieszę, że mogę być uczestnikiem procesu współpracy pomiędzy Sądeckimi Wodociągami a Gminą Chełmiec. Ta infrastruktura wzajemnie się uzupełnia i obniża koszty dla obu stron. Chcę też położyć nacisk na czynnik ekologiczny – to, co będzie odprowadzane do tej infrastruktury, nie trafia do naszych wód gruntowych. Dziękuję Panu Wójtowi za tę współpracę i otwartość, a Panu Prezesowi za to, że pilotuje te procesy – powiedział Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel.
Początek tej współpracy sięga grudnia 2025 roku, kiedy Sądeckie Wodociągi i Gmina Chełmiec zawarły umowę ramową, regulującą zasady wzajemnej wymiany usług kanalizacyjnych. Jej istotą jest prosta idea: ścieki odprowadzane są do tej sieci, do której podłączenie jest uzasadnione technicznie i ekonomicznie – niezależnie od tego, po której stronie granicy administracyjnej leży dana nieruchomość.
Na podstawie tego dokumentu zawierane są kolejne umowy wykonawcze dla konkretnych obszarów. Dotychczas współpraca obejmowała:
Wójt Gminy Chełmiec Stanisław Kuzak podkreślał wymiar zarówno ekologiczny, jak i ekonomiczny podpisanych umów. Dzięki grawitacyjnemu odprowadzaniu ścieków gmina uniknie budowy kilkunastu przepompowni – koszt każdej z nich to około 200 tysięcy złotych. Z nowych rozwiązań skorzysta ponad 200 gospodarstw domowych. Wójt zaznaczył też, że współpraca z Nowym Sączem i Sądeckimi Wodociągami rozwija się na wielu płaszczyznach, a kolejne podpisane umowy są tego potwierdzeniem.
– Dzisiaj mamy kolejne umowy wykonawcze w oparciu o umowę generalną. Są one związane z wzajemnym odprowadzaniem ścieków – z Librantowej, Naściszowej, ulicy Falkowskiej i Marcinkowickiej. Co istotne, przy każdym z tych zadań pojawia się dodatkowa korzyść: nowe odcinki sieci otwierają możliwość podłączenia kolejnych mieszkańców po obu stronach granicy administracyjnej – wyjaśniał Prezes Sądeckich Wodociągów Jerzy Szczecina.
Umowy podpisane 11 maja 2026 roku rozszerzają współpracę o trzy kolejne zadania:
Dzięki tej formule współpracy możliwość podłączenia do sieci kanalizacyjnej zyskują mieszkańcy terenów, które dotychczas – ze względu na ukształtowanie terenu lub ekonomiczną nieopłacalność samodzielnej rozbudowy infrastruktury – nie mogły zostać skanalizowane. Alternatywą byłaby budowa lokalnych oczyszczalni ścieków, których realizacja i eksploatacja generowałaby znaczące koszty.